Poszerzone, sinawe żyły na wargach sromowych to problem częstszy, niż się powszechnie sądzi, zwłaszcza w ciąży. Bywają przejściowe, ale czasem wymagają diagnostyki i leczenia.
Żylaki to trwale poszerzone, kręte żyły, w których krew zamiast sprawnie płynąć w stronę serca zalega i cofa się. W okolicy krocza tworzą się z podobnych powodów co na nogach: ściany naczyń tracą elastyczność, a zastawki przestają się dokładnie domykać. Jest jednak istotna różnica. Sieć żylna sromu łączy się bezpośrednio z żyłami miednicy mniejszej, więc na jej stan wpływa to, co dzieje się w obrębie jamy brzusznej.
Najczęstszym momentem pojawienia się zmian jest ciąża. Składa się na to kilka zjawisk naraz:
U wielu pacjentek zmiany wyraźnie się zmniejszają lub znikają w ciągu kilku tygodni po porodzie. Nie zawsze jednak tak jest. Poszerzone naczynia mogą utrzymywać się dłużej, szczególnie gdy pojawiały się w kolejnych ciążach albo gdy ich źródłem jest niewydolność żył jajnikowych i miednicy. Ten drugi mechanizm bywa określany jako zespół przekrwienia biernego miednicy i może dotyczyć także kobiet, które nigdy nie rodziły. Do czynników sprzyjających zalicza się ponadto skłonności rodzinne, wielogodzinną pracę w pozycji stojącej, nadwagę i przewlekłe zaparcia.
Typowy obraz to miękkie, niebieskawe lub fioletowe, poskręcane naczynia na wargach sromowych większych, czasem także na wewnętrznej stronie ud lub w okolicy pośladków. Bywają drobne i płaskie, ale mogą też tworzyć wyraźne, wypukłe sploty. Dolegliwości zwykle nasilają się pod koniec dnia, po długim staniu, wysiłku fizycznym lub przed miesiączką.
Pacjentki najczęściej opisują:
Część kobiet nie odczuwa niczego, a zmiany zauważa przypadkiem albo zwraca na nie uwagę ginekolog podczas rutynowej wizyty. Samodzielna ocena ma ograniczenia. Podobnie mogą wyglądać inne zmiany w okolicy intymnej, na przykład torbiele, obrzęki czy naczyniaki, a żylaki sromu bywają tylko widocznym fragmentem problemu sięgającego głębiej, do żył miednicy. Dlatego rozpoznanie opiera się na badaniu ginekologicznym, a w razie potrzeby na USG z opcją Dopplera. Badanie to pokazuje kierunek przepływu krwi i miejsca, w których dochodzi do jej cofania się. Przy podejrzeniu niewydolności żył miednicy lekarz może zlecić poszerzoną diagnostykę obrazową.
Pilnej konsultacji wymagają sytuacje, które mogą świadczyć o powikłaniach:
Planowa wizyta ma sens także wtedy, gdy objawy są umiarkowane, ale nie ustępują kilka miesięcy po porodzie albo utrudniają codzienne funkcjonowanie i życie intymne. W ciąży postępowanie jest zwykle zachowawcze: odpoczynek z uniesieniem miednicy, unikanie długiego stania, bielizna podtrzymująca lub uciskowa dobrana przez specjalistę, chłodne okłady. Same żylaki krocza zazwyczaj nie przesądzają o sposobie porodu, jednak tę kwestię należy omówić z lekarzem prowadzącym ciążę. Po zakończeniu ciąży i połogu, gdy poszerzone naczynia nadal są obecne, można rozważyć leczenie zabiegowe. Najczęściej stosowaną metodą jest skleroterapia, czyli podanie do światła żylaka środka, który powoduje jego zamknięcie i stopniowe wchłonięcie przez organizm. Przy naczyniach słabiej widocznych lub położonych głębiej zabieg wykonuje się pod kontrolą USG, co określa się jako echoskleroterapię. Gdy źródłem problemu jest niewydolność żył miednicy, leczenie samego krocza może nie wystarczyć i potrzebna bywa konsultacja angiologa lub chirurga naczyniowego. Tego typu zabiegi wykonuje się ambulatoryjnie, najczęściej w placówkach łączących ginekologię estetyczną z flebologią. Przykładem jest placówka przy ul. Wodociągowej 47 w Krakowie, gdzie leczenie żylaków okolic intymnych w klinice Bona Dea prowadzone jest metodą skleroterapii albo echoskleroterapii , a po zabiegu przewidziana jest wizyta kontrolna. Placówka zwraca uwagę, że żylaki krocza mogą dotyczyć wyłącznie sromu lub współistnieć z żylakami odbytu czy pochwy, co ma znaczenie przy planowaniu terapii. Niezależnie od wybranego miejsca, pierwszym krokiem powinna być rzetelna diagnostyka. Żylaki sromu nie są powodem do wstydu ani czymś, co trzeba przeczekać za wszelką cenę. Wczesna konsultacja pozwala odróżnić zmiany przejściowe od tych, które wymagają leczenia, i dopasować postępowanie do etapu życia, w tym do planów kolejnej ciąży.